Długa historia bungee – dźwigi

Według legendy, pierwszy skok na linie, oddała młoda kobieta, mieszkanka wysp Południowego Pacyfiku, która chcąc uciec przed wściekłym mężem, zawiązała sobie wokół stopy zwisające z drzewa pnącze i skoczyła w przepaść. Okoliczni mieszkańcy, uznali, iż jej wyczyn jest godny naśladowania, bowiem mogą oni w ten sposób ukazać swoje męstwo i odwagę. Mimo wielu lat, które minęły, od tamtych chwil, skoki na linie nie straciły wielbicieli, a wręcz przeciwnie – od kilkudziesięciu lat zyskują coraz to większe grono fanów.

Skok, ale z czego?

Początkowo skakano głównie z wysokich mostów, z czasem, gdy sport ten stał się bardziej popularny wymyślano inne możliwości. Wśród najpopularniejszych, wymienić można – skoki ze specjalnych wież, dźwigów, platform czy też balonów. Aby skoczyć, na bungee, nie trzeba przechodzić czasochłonnego szkolenia, wystarczy kilkuminutowe przygotowanie przez wykwalifikowanego pracownika.

Raz, dwa, bungee!

Sam skok, wymaga od uczestnika, niemałego hartu ducha i fantazji. Należy pokonać swoje wewnętrzne słabości i obawy, następnie wspiąć się na odpowiednią wysokość (najczęściej przy pomocy odpowiedniego dźwigu), a na koniec odważnie skoczyć w dół. Największy nacisk podczas oddawania tego typu skoków, kładziony jest na bezpieczeństwo. Zanim śmiałek będzie mógł oderwać swe stopy od owego mostu lub dźwigu, musi zostać ubrany w specjalne liny, których naciąg jest dopasowany do jego indywidualnej wagi. To w głównej mierze od tych elastycznych lin, wykonanych z lateksowych gumek, zależy powodzenie całej akcji. Skoczek, wyposażony w specjalne rzepy wokół stóp oraz pasa, jest gotowy, aby oddać swój skok.

Cała zabawa wraz z przygotowaniem nie trwa długo, bo zaledwie kilka minut, niemniej przeżycia, jakie jej towarzyszą, wszystko zrekompensują.

Dodaj komentarz