Najbogatszy na świecie operator koparki

Pewien bogaty człowiek miał wszystko – zdrową i szczęśliwą rodzinę, pracę, w której nie musiał bywać, ponieważ miał tyle pieniędzy i ludzi mu podległych, że właściwie nie nie bywał w biurze. Miał dom, a właściwie parę domów. W każdym z nich mieszkał w inną porę roku, dlatego podróżował często i chętnie. Wydawało się, że jego życie jest przykładem życia w pełni idealnego. Był zrealizowany i niczego nie brakowało mu do szczęścia.

Gdy człowiek ma wszystko, ale…

Pewnego dnia jednak obudził się, zawołał służącą i zapytał ja – Marleno, czy myślisz, że jestem szczęśliwy? – Myśle ,że nie ma tak szczęśliwej osoby na świecie jak pan. Ma pan śliczne, zdrowe dzieci, piąkną i wierną żonę oraz fundusze na to, by mogła odpowiadać teraz panu na to pytanie – rzekła rezolutnie pokojówka. – Masz pewnie rację, ale widzisz… czuję ostatnio pewien brak. Nagle zdawałem sobie sprawę, że czegoś mi brakuje, że jestem niepełny. Nie wiem co to jest. – Ja również, ale może niech pan szuka. Proszę wyjść na ulice, zaglądać ludziom w okna – przekona się pan, co im sprawia szczęście i jak tęsknią do tego, co pan ma.

szczęście

O tym jak szczęśliwy może być operator koparki

Długoletnia relacja z kobietą, która pracowała w pałacu była dla mężczyzny dowodem, iż pokojowa mówi prawdę. Tuż po śniadaniu, wybrał się więc na spacer. Zazwyczaj nie opuszczał bram ogrodu, ponieważ zdawał sobie sprawę, że otacza je zwykłe miasto – miasto pełne głodnych i biednych ludzi, którzy prowadzą zwyczajne i ubogie życie. Nie był przekonany czy taki widok będzie terapeutyczny, ale wyszedł na ulice. Po paru minutach przechadzki spostrzeglł plac budowy, na którym siedziało paru mężczyzn – jedli kanapki, które prawdopodobnie przygotowały im żony, a oni pracowali by nakarmić dzieci. Mężczyzna podsłuchał ich rozmowę – Widzisz Heniek, ,jak jest praca, to się nie chce pracować, ale powiem ci, że cieszę się, że ją mam. Dzieciaki do szkoły idą, mam za co im kupić książki. A czuję się ważniejszy, czuję się potrzebny i robotny. Te słowa sprowokowały mężczyznę do tego, by wsiadł do kabiny spycharki. I tak okazało się, że nic innego, ale właśnie praca jako operator spycharki daje mu radość. Był to jeden z nielicznych tak bogatych ludzi, którzy pracowali ciężko fizycznie, ale to praca dawała mi upragnioną satysfakcję.

Dodaj komentarz